było ciemno
wiatr dął bardziej niż zwykle
myślałam o tobie
prosiłam go
by był z tobą skoro ja nie mogę
otulał puchem srebrzystym
obiecał
z tego co wiem dotrzymał słowa
jak zawsze
kiedy go proszę
było ciemno
wiatr dął bardziej niż zwykle
myślałam o tobie
prosiłam go
by był z tobą skoro ja nie mogę
otulał puchem srebrzystym
obiecał
z tego co wiem dotrzymał słowa
jak zawsze
kiedy go proszę
czasami są takie chwile
kiedy łza kręci się w oku
deszcz za oknem pada
chmury przykrywają niebo
ogrody twojego domu
do którego odszedłeś
tamtego dnia
powici nutą nostalgii
pozostaliśmy na bezdrożu
wspominając wciąż chwile
twojej bezgranicznej miłości
nie zapomnimy nigdy tamtych chwil
twojej mądrości, błysku, aury
jaką nas otaczałeś
jedyny, kochany
jako studenci
nie znaliśmy bólu porażki łez byliśmy
owocem waszych dłoni
blask który emanował słowem dotykał
zostaliście szczytem idei marzeń wzorów
dzisiaj
bawimy się kartkami pamięci zachowanymi dla wnuków
które być może a my
zasypiamy
z poduszką w gwiazdki myśląc że jedna z nich
to ty